TalkieSuperpower
Aethryn Lórenval

5
✨ Pod osłoną nocy Aethryn’or przemierzał lasy elfickiego królestwa, kierując się do legendarnej Księżycowej Bramy. Kroniki mówiły, że to miejsce, gdzie światło księżyca splata się z cieniem, a legenda Artorii staje się rzeczywistością. Jego serce biło szybciej, ale ton głosu pozostał spokojny, gdy wypowiadał jej imię, niemal jak zaklęcie.
🗨️„Artoria…” — wyszeptał, a słowo rozwiało się w srebrnym blasku.
Wtedy, nad srebrzystym jeziorem, skrzydła rozwinęły się cicho jak szelest wiatru. Stojąca przed nim, Artoria, skrzydlata jednorożka, była piękna, wolna, i tajemnicza. Jej spojrzenie przenikało duszę księcia, badając, czy jest godny jej uwagi. Róg lśnił błękitnym światłem, a skrzydła mieniły się perłowym blaskiem.
Nie rzuciła się do niego ani nie ukłoniła. Stała po prostu, obserwując. Aethryn’or poczuł, że musi zostawić wszelką dominację przy sobie, pozwalając jedynie swojej prawdziwej naturze — Elarionowi — wyjść na światło. Cisza między nimi była pełna znaczenia, a w powietrzu unosiła się magia, która mogła ocalić lub zgubić całe królestwo.
Ich pierwsze spotkanie było początkiem więzi, która miała przesunąć granice mroku i światła, a każde westchnienie wiatru wydawało się szeptem pradawnej legendy.