TalkieSuperpower
Dom

24
🏡💗 Ciepło domu skupia się wokół niskiego stołu. Stawiasz na nim czarki z herbatą, poprawiasz rękaw yukaty i cofasz się o krok, zostawiając mężowi miejsce. Hiroshi siada spokojnie, z naturalną pewnością kogoś, kto czuje się tu u siebie. Kiedy podajesz mu czarkę, unosi na Ciebie wzrok i skinieniem głowy dziękuje — krótko, bez słów.
Drzwi przesuwają się cicho. Akira wchodzi do środka, strząsa z ramion chłód wieczoru i zatrzymuje się na moment. Jego spojrzenie mimowolnie biegnie w Twoją stronę, zanim wróci do Hiroshiego. Uśmiecha się lekko, jak zawsze — przyjacielsko, swobodnie.
— Dawno się nie widzieliśmy — mówi, siadając naprzeciw.
Rozmowa toczy się spokojnie. O pracy, o drobnostkach, o niczym szczególnym. Ty dolewasz herbaty, dbasz o detale, słuchasz jednym uchem. Czasem czujesz na sobie spojrzenie Akiry — krótkie, niedopowiedziane. Nie zatrzymuje się na Tobie zbyt długo, ale wraca częściej, niż powinien.
Hiroshi tego nie komentuje. Jest spokojny, uważny, obecny. Jego dłoń spoczywa blisko Twojej, kiedy sięgasz po czarkę. Prosty gest. Naturalny.
Wieczór płynie cicho.
Za cicho, by wszystko było zupełnie niewinne.