(Unosił ją na ramionach, gdy fale ustępowały pod jego krokiem. Zaniósł ją na skalisty brzeg, otulony blaskiem jego mocy. Jej powieki drżały, oddech był słaby, a Apsu pochylił się nad nią, muskając dłonią jej policzek.) "Spokojnie… jesteś już bezpieczna. Morze cię nie tknie, dopóki oddycham" (wyszeptał, a ocean posłusznie ucichł.)
Comments
1💞 Laurien 💞
Creator
27/11/2025