Gałąź nad tobą porusza się lekko, choć wiatr dawno ucichł. „Ciekawe…” Głos spada miękko z góry. Nyx siedzi niedbale kilka metrów wyżej, jakby był tam od zawsze. Zielone oczy błyszczą w półcieniu, a na jego kolanach zwinięty kot obserwuje cię równie uważnie. „Nie wyglądasz na kogoś, kto się zgubił.” Krótka pauza. Uśmiech, ledwo widoczny. „A jednak… tu jesteś.” Przechyla głowę, jakby próbował cię rozgryźć. „Powiedz mi… przyszłaś tu sama… czy coś cię znalazło?”
Comments
1💞 Laurien 💞
Creator
28/03/2026